Bożonarodzeniowa Wisła

Brzask nad Wisłą

W grudniu Wisła płynąca przez Wyspy Zawadowskie emanuje nostalgią.

Słońce wzeszło nad Wyspami Zawadowskimi

Nie odpędzi jej zimne słońce z trudem unoszące się znad łęgu przeciwległego brzegu. Zamglone powietrze zmiękcza krajobraz, roztapia szczegóły odległych zakątków.

Oszroniony krajobraz Wisły

Szron pokrywa zaschnięte zarośla nawłoci i wrotyczu, kępy mozgi trzcinowatej, pękające pod stopami wodolubne zielsko, które zarosło odsłonięte przez suszę płycizny.

Wisła grudniowa

Zmrożony piasek trzeszczy pod stopami, ostrzegając orły, kormorany i czaple czuwające na wykrotach, pniach i konarach wystających z dna rzeki, które tutaj zamieniło się w cmentarzysko drzew przywleczonych podczas wezbrań.

Kormoran sam jeden

Łabędzie o brzasku

Depcząc ślady wodnego ptactwa i bobrów zastygłe w przemrożonym mule czy malownicze porosty szronu na piasku, zapadasz w nastrój wielkiego zadziwienia, że Wisła płynie… wciąż płynie… nadal płynie… i będzie płynąć…, że wzdłuż niej przelatują klucze kormoranów i łabędzi, których oświetlone wstającym słońcem skrzydła wypełniają rzeczny krajobraz dźwięcznym rytmicznym świstem… a Wisła sama ze wzajemnością dziwi się tobie, że stoisz w bezruchu i zadumie u jej stóp – wody omywającej piasek brzegu…

 Wisła wciąż płynie...

W przeciwieństwie do innych pór zima inaczej tworzy krajobraz Wisły. To już nie malarskie pejzaże pełne kolorów. Raczej epickie czarno-białe grafiki z akcentem przygaszonej czerwieni, pomarańczy i rozmytego błękitu. Patrząc nań, zapadasz w oczekiwaniu na to coś… co trudno ująć słowami… Z dala od komercyjnego szaleństwa odczuwasz tutaj nasycony bożonarodzeniowy nastrój…

Bożonarodzeniowa Wisła

Serdeczne życzenia pogodnych i pełnych refleksji Świąt Bożego Narodzenia mieszkańcom dzielnicy Wisły Warszawskiej.

 

Wyspy Zawadowskie

Wyspy Zawadowskie leżą na tyłach Siekierek. Za wałem przeciwpowodziowym jest piaskarnia z wielką hałdą, nieco dalej w kierunku Warszawy usypisko żużla i popiołu z EC Siekierki, a między wałem i nurtem Wisły rezerwat przyrody z dzikim łęgiem opanowanym przez bobry, czaple, bieliki, kormorany, tracze (nurogęsi), dzikie kaczki, mewy i rybitwy. Mało komu przychodzi na myśl, że wystarczy przekroczyć koronę wału przeciwpowodziowego, by zanurzyć się nieomal w dżunglę wypełnioną głosami wszelakiego ptactwa.

Wisła najpiękniej uwodzi o świcie. Stanąwszy naprzeciwko nurtu wystarczy poczekać na słońce, które wynurza się spomiędzy drzew drugiego brzegu ogromną kulą światła i rzuca długie cienie z blaskami swojego odbicia w wodzie na wyspy, kępy, łachy, mielizny, zwary i warkocze głównego nurtu i odnóg podbiegających do brzegu, gdzie stoisz. Rzeka dziwi się tobie, że się gapisz, ty dziwisz się rzece, że płynie i szemrze. I wszystkim jednakowo dobrze, tak jak na przykład tutaj: http://www.panoramio.com/photo/117882605.