Zakątek bobrów w rezerwacie Wyspy Świderskie

Wisła niejedno ma oblicze. Wiśle niejedno na imię. Wystarczy zajrzeć o świcie podczas różnych pór roku w to samo miejsce, by przekonać się, jak pospolity – zdawałoby się – widok nizinnej rzeki zaskakuje nastrojem godnym pejzaży tworzonych rękami impresjonistów albo artystów renesansu.

 Lubię zaglądać w zakątek łęgu rozłożony po lewej stronie przeprawy promowej w Gassach. Można doń dotrzeć ścieżką przez wiklinowe zarośla wzdłuż brzegu, płosząc przy okazji bobry, szare i białe czaple polujące na mieliznach obok, bystre lecz płochliwe tracze, dzikie kaczki, rybitwy przylatujące z sąsiedztwa, nawet zimorodka sprawdzającego okoliczne strugi. Przy niskim stanie wody bez trudu przechodzi się nad wąskimi strumieniami, sączącymi się spod zarośniętej skarpy poszarpanej norami i korytarzami wykopanymi przez bobry. Przy średnim lepiej zawrócić, by nie ugrzęznąć w mule. Wtedy wypada, minąwszy groteskowe wierzby, spróbować dojść od strony wału przeciwpowodziowego piaszczystą drogą rozjechaną przez quady.

 Spotkanie z sarnami wśród białodrzewów i topól szarych, czarnych czy brodawkowatych, tworzących łęg, albo z bobrami buszującymi w zastoinach wody u stóp tych drzew wielce prawdopodobne jest. Czasem odnoszę wrażenie, iż bobrów ostatnio więcej niż ryb w Wiśle. Pomyśleć, że jeszcze w ubiegłym stuleciu były na skraju całkowitego wyginięcia. Te zwierzęta fascynują. Obserwuję od lat ich dobroczynny wpływ na stan lasu i bogactwo przyrody w dorzeczu górnej Łyny od jej źródeł po granice Olsztyna. To dzięki nim, między innymi, spotkanie bielików, czarnych bocianów, żurawi, wilków, rysiów, łosi, wydr przestało być wydarzeniem.

 Obie ścieżki wiodą ku nadrzecznej skarpie, opadającej stromo ku bocznej odnodze nurtu, za którą są dwie kępy zarośnięte zwartą wikliną. Rozdziela je woda spychana ku brzegowi przez napierający główny prąd Wisły. W tę przerwę o każdej porze roku zagląda wschodzące słońce. Stanąwszy na skraju urwiska za osłoną bujnej nawłoci i wrotyczu, można do woli fotografować figlujące bobry, które upodobały sobie właśnie ową skarpę i wiklinowe kępy. Zmęczone nurkowaniem wychodzą na piaszczystą plażę i maszczą futro bobrowym strojem.

 W odnogę wpływają też rapy (bolenie), drapieżne ryby zaliczane do rodziny karpiowatych. Ich widowiskowe wyskoki ponad wodę zakończone uderzeniem ogona i wielkim rozbryzgiem dorównują uderzeniom płetwy ogonowej bobrów, które ostrzegają się w ten sposób przed dostrzeżonym niebezpieczeństwem, zwykle utożsamianym z nadmiernie ciekawskim fotografem.

 Jeśli ktoś chciałby wyobrazić sobie to miejsce, nie wychodząc z domu, niechaj spojrzy na pierwszy kadr z bobrami i dwiema kępami na tle wiosennej burzy tego oto filmu: http://wislawarszawska.pl/artykul-245-Film_przyrodniczy_Wisla_Warszawska. To dokładnie ten zakątek (albo identyczny).

 Owo miejsce może więc wyglądać prozaicznie wiosennie, jak na tym zdjęciu:http://www.panoramio.com/photo/91659054, ale może też fascynować nierealnym wręcz – zdawałoby się – nastrojem listopadowej jesieni, jak na tym zdjęciu:http://www.panoramio.com/photo/113472575.

Wyspy Zawadowskie

Wyspy Zawadowskie leżą na tyłach Siekierek. Za wałem przeciwpowodziowym jest piaskarnia z wielką hałdą, nieco dalej w kierunku Warszawy usypisko żużla i popiołu z EC Siekierki, a między wałem i nurtem Wisły rezerwat przyrody z dzikim łęgiem opanowanym przez bobry, czaple, bieliki, kormorany, tracze (nurogęsi), dzikie kaczki, mewy i rybitwy. Mało komu przychodzi na myśl, że wystarczy przekroczyć koronę wału przeciwpowodziowego, by zanurzyć się nieomal w dżunglę wypełnioną głosami wszelakiego ptactwa.

Wisła najpiękniej uwodzi o świcie. Stanąwszy naprzeciwko nurtu wystarczy poczekać na słońce, które wynurza się spomiędzy drzew drugiego brzegu ogromną kulą światła i rzuca długie cienie z blaskami swojego odbicia w wodzie na wyspy, kępy, łachy, mielizny, zwary i warkocze głównego nurtu i odnóg podbiegających do brzegu, gdzie stoisz. Rzeka dziwi się tobie, że się gapisz, ty dziwisz się rzece, że płynie i szemrze. I wszystkim jednakowo dobrze, tak jak na przykład tutaj: http://www.panoramio.com/photo/117882605.