WYSPY ŚWIDERSKIE

Z Ursynowa do Wysp Świderskich tylko rzut beretem. Wystarczy dojechać do lądowiska helikopterów TVN w Ciszycy, by zanurzyć się w łęg. Idąc skrajem nadrzecznej skarpy w kierunku Góry Kalwarii, można znaleźć przejście na plażę, jakiej nie powstydzi się Bałtyk. Zachowując ciszę, dajesz sobie szansę spotkania czapli przesiadujących na konarach przewróconych topól lub wierzb albo bielików żerujących na skraju nurtu. Jeśli dopisze szczęście, o wschodzie słońca można zaobserwować kormorany biwakujące na zalegających mielizny pniach wyrwanych brzegom drzew. We mgle taki widok przenosi nas do krainy Piotrusia Pana. W porze jesiennych przygotowań do odlotu pełno tu piskliwców, sieweczek, rybitw, czajek, jaskółek brzegówek i innego, często egzotycznego, pospólstwa.

Zwykle jednak zaskakuje nastrój ukojenia wypełniony pluskiem wody, kwileniem ptaków łęgowego gąszczu i łąkowych połaci, krzykiem mew i krukowatych, furkotaniem skrzydeł, zapachem piasku. Chodzisz po krajobrazie granicą piasku i wody, depczesz ślady ptaków, saren, bobrów. Czasem do wodopoju podbiegnie zabłąkana łania, czasem lis, który nieopatrznie wychyli się z wikliny lub nawłoci, by przebiec tuż pod nogami.

Wisła ciągle się zmienia. Po każdym wezbraniu poznajesz jej krajobraz od nowa. Najgroźniejsze są nagłe przybory wody w porze lęgów. Jeśli woda spiętrzy się do stanu alarmowego, niechybnie zaleje wyspy i mielizny, a ptakom tam gniazdującym zagarnie jajeczka i pisklęta. Spóźniony powtórny lęg nie gwarantuje już sukcesu. Młodzież nie sprosta trudom wędrówki na południe.

Dzisiaj Wisła kolejny raz pokazała nową twarz – marcowej wiosny 2015 roku: http://www.panoramio.com/photo/118081949

Dodaj komentarz